KAWA W TERENIE

Chcesz jeszcze bardziej uatrakcyjnić przejazd, czy to dla siebie, rodziny którą zabrałeś sprzed telewizora a może dla tej szczególnej osoby której zostanie on podarowany?

To nie ważne, ważne że chcesz.

Mamy dla Ciebie przerwę kawową w iście off road'owym stylu.

Woda gotuje się w czajniku - wulkanie, na prawdziwym ogniu. Prawdziwa kawa jest wsypana do metalowego kubka i zalana parującym wrzątkiem. To przepis na najlepszą kawę… poza miastem.

W stalowej skrzyni znajdzie się jeszcze może jakieś mleko i odrobina cukru, ale nie przesadzaj, nie ma prawdziwego mleka bez laktozy a cukru z brzozy - jesteśmy w terenie, nie hipsterskiej kawiarence.

Przerwa na kawę wydłuża średni czas przejazdu o około 20 minut, czyli dokładnie tyle ile potrzeba by wszyscy podnieśli sobie odrobinę poziom kofeiny przed kolejnymi adrenalinowymi shotami.